Bez kategorii, Cztery włoskie uczty filmowe
Leave a comment

Cztery włoskie uczty filmowe

Pierwszym włoskim filmem, który totalnie zawładnął moim umysłem był „Cinema Pradiso” w reżyserii Giuseppe Tornatore. Wiem, nie jestem jedyna. Przypuszczam, że większość z Was wzdycha w tej chwili z rozmarzeniem. Nie będę też oryginalna, jeśli napiszę, że najwybitniejszym dziełem, jakie moje czy do tej pory widziały jest film „La grande bellezza”. Dla mnie to obraz bez skazy. Film idealny. Absolut. Widziałam go tylko raz i boję się to zrobić po raz kolejny, aby nie utracić wzorca doskonałości. Są natomiast cztery inne filmy z Włochami w tle, które przemknęły przez polskie kina niemal niezauważone. A to wielka strata!

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji ich zobaczyć, koniecznie trzeba to nadrobić. Jeśli już je znacie. chętnie usłyszę Wasze recenzje. Jednak najbardziej czekam na rekomendacje!

Zwariować ze szczęścia (La pazza gioia)

Przede wszystkim jest to film o kobietach. Moim zdaniem o silnych kobietach, choć nieprzystosowanych do obowiązujących reguł i wzorców. Historia dotyczy dwóch pacjentek szpitala psychiatrycznego. Co gorsze, ośrodek położony jest w bajecznie pięknej willi w małej toskańskiej miejscowości. To pierwszy zgrzyt. Kilkanaście cierpiących na różne fobie i stany lękowe kobiet, próbujących funkcjonować i żyć (oczywiście wspomagając się garściami psychotyków) w starych murach brzoskwiniowej willi, z freskami na ścianach, kryształowymi żyrandolami i gąsiorem z sangiovese w piwnicy. Jednak dla jednej z nich, życie w bezpiecznym zamknięciu, w objęciach opiekunów i sanitariuszy, jest nie do wytrzymania.

la_pazza_gioia_zwriowac_ze_szczescia_kino_włoskie_tedeschi

źródło: imdb.com

Beatrice (genialna Tedeschi!) – egzaltowana, bogata arystokratka – mitomanka z zaburzeniami dwubiegunowymi marzy wyłącznie o tym, by się stamtąd wydostać. Choć na chwilę. Argumentem może być choćby konieczność zakupienia kremu z filtrem. Dla niej największą wartością jest wolność, korzystanie z uroków życia, delektowanie się nim, smakowanie, a na koniec – szaleńcze pożeranie. Jednak życie najlepiej smakuje w towarzystwie, dlatego idealnym kompanem w ucieczce wydaje się Donatella, pozornie krucha, początkowo bierna, zgaszona i złamana młoda kobieta. Dobierają się na zasadzie kompletnych przeciwieństw, są jak ogień i woda, dzięki czemu, obserwowanie ich perypetii podczas ucieczki, wciąga i angażuje emocjonalnie. Obie kobiety próbują wyszarpać coś jeszcze tylko dla siebie, załatwić ważne sprawy, ukryć jeszcze głębiej wstydliwe tajemnice.

źródło: filmweb

„Zwariować ze szczęścia” to tragikomedia o potencjale ludzkim, z wybitnymi rolami głównych bohaterek, zachwycającymi krajobrazami toskańskiej prowincji i świetnie dobranymi kostiumami.

Nienasyceni (Bigger Splash)

Dzięki temu filmowi dowiedziałam się o istnieniu wyspy Pantelleria, rzuconej zaledwie 70km od Czarnego Lądu. Wysuszone słońcem wzgórza, brunatno-czerwone głazy i poszarpane brzegi tej wulkanicznej wyspy, po której nieustannie hula silny wiatr (stąd też jej arabska nazwa „Córka wiatru”), stały się scenografią idealną do pełnej namiętności i napięcia historii filmowej. W rzuconym gdzieś na skale dammuso (charakterystyczne dla Pantellerii domy o grubych kamiennych ścianach i małych oknach) odpoczywa wzbudzająca zaciekawienie i kontrowersje para kochanków.

źrodło: imdb.com

Legenda rocka, Marianne Lane (w tej roli zmysłowa do granic możliwości Tilda Swinton) i jej młody, przystojny partner Paul (Mattias Scoenaerts) śpią do późna pod cienkim prześcieradłem, przygotowują kolacje w pięknej włoskiej kuchni, czytają książki, wyciągając nagie ciała nad brzegiem basenu i dużo się kochają. Ten spokój i piękną harmonię burzy przybycie prawdziwego tornada, byłego partnera, a  obecnie przyjaciela Marianne, Harrego (w tej roli intrygująco irytujący Ralph Fiennes). Na domiar złego tornado przybywa ze swoją piękną i młodą córką. Po miłych początkach, powietrze zaczyna się robić gęste i lepkie od przeróżnych emocji, a dodatkowe zamieszanie w głowach i sercach wprowadza silny, południowy wiatr sirocco.

źródło:imdb

Jednak dla mnie Bigger Splash to przede wszystkim film – błyskotka. Cieszy oczy pięknymi widokami, obrazami, które pozwalają poczuć wilgoć i ciepło powietrza przez ekran. Nie ma tu przypadkowych wnętrz, przedmiotów i kadrów, a zróżnicowana muzyka podbija jeszcze bardziej tę estetyczną ekstazę. I jak to bywa z błyskotkami, szybko zaczynają się nudzić, więc polecam Nienasyconych każdemu, kto potrzebuje ciepłego światła prosto z okolic Sycylii, ale nie doszukacie się głębszego sensu i przesłania, jak to ma miejsce w Wielkim Pięknie Paolo Sorrentino. Poza tym, warto zobaczyć jak wspaniale pasują do siebie Tilda Swinton i oryginalne projekty marki Dior. Jej garderoba zachwyca!

źródło: imdb

 

 

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie (Perfetti sconosciuti)

Związki i rodzina to bardzo wdzięczny temat. Problemy małżeńskie, nieporozumienia w narzeczeńskich związkach, bunt nastolatka w rodzinie. Prędzej czy później wszystkie te problemy zaczynają dotyczyć również nas. Z zaangażowaniem więc oglądamy siedmioro przyjaciół skupionych przy jednym stole w pewien gorący letni wieczór w Rzymie.

źródo: filmweb

Zaczyna się niewinnie, od przystawek, białego wina i oczekiwania na nową dziewczynę przyjaciela. Niestety w ostatniej chwili Peppe przybywa sam. Będzie to zatem kolejna kolacja w tym samym, dobrze znanym gronie. Próbując urozmaicić ten wieczór, jedna z uczestniczek wymyśla pozornie niewinną zabawę związaną ze smartfonami, które każdy z przyjaciół wykłada na stół, okazując smutne przywiązanie do tego przedmiotu. Od tej chwili, każda z napływających wiadomości i każdy telefon, ma zostać publicznie i głośno odczytany lub odsłuchany. Jak się można domyślić powoli obserwujemy na ekranie prawdziwą ludzką tragedię, przeplataną ironicznymi uwagami i nerwowym śmiechem uczestników gry.

Choć nie jest to film akcji, z zapartym tchem śledzimy rozwój akcji, próbując odgadnąć, kto zranił bardziej, kto wiedział o nieuczciwych zachowaniach partnera i kto wyjdzie z tej gry zwycięsko. Pomiędzy głównym daniem,  a deserem i kilkoma kieliszkami wina, wchodzimy w bardzo intymny i skomplikowany świat każdego bohatera. Okazuje się, że każdy z nas ma coś do ukrycia, a podstawową receptą na udany związek wydaje się być regularne usuwanie nieprzyzwoitych i potencjalnie szkodliwych wiadomości. Oprócz wciągającej tragikomicznej historii z inteligentnymi żartami i bardzo dobrze nakreślonymi bohaterami, możecie podziwiać niesłabnącą urodę i talent ulubionej Polki Włochów, czyli Kasię Smutniak.

źródło: imdb

Jestem miłością (Io sono l’amore)

Tildy Switon nigdy dość! Podobnie jak pięknych obrazów w reżyserii Luca Guadagnino. Po Nienasyconych polecam kolejny film tego utalentowanego Włocha. Io sono l’amore to film o miłości, która budzi się w bohaterce za sprawą… jednego dania. Nie ukrywam, że i ja „poleciałam na jedzenie”, więc z przyjemnością za każdym razem (czyli kilka razy w roku) oglądam Tildę Swinton, której eksplodujące kubki smakowe zagłuszają wszystkie inne zmysły. A przede wszystkim rozsądek.

źródło: imdb

Emma żyje bowiem w prawdziwej bajce. Jest żoną bogatego włoskiego przedsiębiorcy. Należy do niezwykle szanowanej famigli z Mediolanu, mieszka we wnętrzach urządzonych niczym pallazzo. Jest szczęśliwą, spełnioną matką. Pewnego dnia na jej drodze pojawia się kolega syna – młody, utalentowany, aspirujący szef kuchni. Jak można się domyślić, dalsza fabuła nie jest zbyt oryginalna, toczy się według utartych schematów. Dojrzała kobieta z majętnej rodziny i biedny, zdolny, młody chłopak. Już to znamy, już wiemy jak kończą się takie historie. Ale czy na pewno będzie tak i tym razem? Nawet jeśli nie przekona Was historia uczucia tych dwojga, w głowie na długo zostanie przepiękny, kunsztowny, zachwycający obraz.

źródło: cojestgrane.pl

Ta muzyka! Te zdjęcia! Architektura i wnętrza! Ogromne brawa dla scenografów. Nawet szary Mediolan jest tu zachwycający. Oprócz doznań estetycznych, nacieszycie uszy dźwiękami cykad, brzęczącej włoskiej porcelany, odłamywanych skorupek krewetek. To prawdziwa uczta kinomana, potrawa dla oka i duszy. Zawsze uwielbiałam estetykę w stylu filmów Viscontiego – obrazy eleganckie, zrobione z rozmachem, a to dzieło było właśnie hołdem dla mistrza.

tilda_swinton_io_sono_lamore_i_am_love_jestem_miloscia

źródło: bellevivir.com

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *