Bez kategorii, Prawdziwa sałatka grecka
comment 1

Przepis na oryginalną sałatkę horiatiki i ulubione greckie produkty

greek_salad_horiatiki_sałatka_grecka_ser_feta_olwki_greckie_kuchnia_grecka_dieta_śródziemnomorska

Nie obawiajcie się, nie zamierzam zamieniać bloga o podróżach, w zbiór międzynarodowych przepisów i porad, jak ugotować idealne jajko na miękko. Mam dwie sztandarowe potrawy, którymi lubię częstować ludzi, na których mi zależy (szczęściarze!) – są to oldchoolowe zapiekanki i główna bohaterka dzisiejszego wpisu – sałatka horiatiki. Jestem wybitną specjalistką od obu finezyjnych dań i dlatego odważyłam się zamieścić ten post.

Zacznijmy od oryginalnej nazwy, bo to ona wyznacza fundamenty i określa sposób wykonania sałatki. Horiatiki, od greckiego słowa horio – wieś (χωριό). Czyli po prostu sałatka wiejska. A teraz wytężmy tęgie głowy w poszukiwaniu synonimów do słowa wiejski. Pierwsze skojarzenia:

– prosty

– swojski

– przaśny

Trzy słowa określają sposób wykonania, składniki i rodzaj prawdziwej sałatki greckiej. Pokochacie jej oryginalną wersję, ponieważ jest PROSTA w wykonaniu (sześć, ewentualnie siedem składników, które dostępne są już niemal w każdym sklepie), SWOJSKA (dla Greków horiatiki jest jak nasza sałatka jarzynowa z majonezem), PRZAŚNA (nie bawimy się w julienne, batonnets, czy plasterki vichy; składniki kroimy niedbale, raczej grubo, a jedyną finezję wykazujemy przy cebulich piórkach).

Do sedna! Poniżej przedstawiam Wam oryginalny, konserwatywny przepis na sałatkę grecką. Grecy w swoich domach jadają ją niemal codziennie, stanowi ona dodatek do każdego dania. Nieważne czy będzie to wielki półmisek krewetek w pomidorach, schabowy z kością czy rozgrzewająca zupa z soczewicy. Obok zawsze znajdzie się miejsce na sałatkę wiejską.

SAŁATKA HORIATIKI – PRZEPIS

SKŁADNIKI:

3-4 dojrzałe, pachnące pomidory*

3-4 ogórki gruntowe*

1 cebula*

Kilkanaście czarnych oliwek z pestkami*

Kostka sera feta* z zalewy

Kilka łyżek oliwy z oliwek extra virgin*

Łyżeczka suszonego oregano*

OPCJONALNIE:

1 zielona papryka pokrojona w paski

Pomidory dokładnie myjemy. Kroimy je niedbale w grubą kostkę. Ogórki gruntowe obieramy ze skórki i kroimy w grubsze plasterki. Cebulę kroimy w cieniutkie piórka i dodajemy do warzyw. Wsypujemy garść czarnych oliwek. Kostkę sera feta odsączamy z zalewy i kładziemy na wierzch sałatki. Całość polewamy sporą ilością oliwy z oliwek, bo każdy z nas lubi, podobnie jak Włosi, „fare la scarpetta”, czyli wytrzeć talerz do sucha kawałkiem chleba. Kostkę fety i warzywa obficie posypujemy suszonym oregano. Doprawiamy pieprzem i jeśli chcemy, ostrożnie solą. Odstawiamy sałatkę na kilkanaście minut, żeby się „przegryzła”. Podaję ją z pszennym chlebem o chrupiącej skórce i lampką białego wina. Jeszcze lepsza będzie zimna, żywiczna retsina.

Et voilà!

sałatka_grecka_horiatiki_greek_salad_oliwki_greckie_ser_feta_oliwa_z_oliwek_kreta

I jeszcze kilka bardzo ważnych wskazówek dotyczących poszczególnych składników:

*pomidory – właściwie nie ma za bardzo znaczenia, jakiej odmiany użyjecie. Pomidor ma być soczysty, jędrny i pachnący. Unikam dodawania pomidorów malinowych bo w Grecji ta odmiana nie jest zbyt popularna, a ich słodki sok może nieco zakłócić balans smaku. Szczególnie polecam odmianę bawole serca lub pomidory śliwkowe.

*ogórki – nasze pyszne, polskie gruntowe ogórki są wprost stworzone do tego dania. Aby były jeszcze bardziej chrupiące i soczyste, pół godziny przez przygotowaniem sałatki obieram je i zanurzam w miseczce z lodem.

*cebula – wolę czerwoną, ale biała też się super sprawdzi.

*oliwki – to dla mnie temat rzeka! Ale tym razem w żołnierskich słowach powiem tylko – małe, pomarszczone, czarne elitses. Najlepiej te z Krety, która wydaje na świat najdoskonalsze oliwki na świecie lub delikatne odmiany z wyspy Thassos. Zapomnijcie o oliwkach w słoikach, w zalewach, przemysłowo pakowanych i płukanych w roztworze wodorotlenku sodu. Jak przy każdym produkcie, krótki skład świadczy o jakości (solanka, oliwa Extra Virgin, sól morska zawsze będą ok). Zwracajcie też uwagę na producenta – najlepsze oliwki wyjeżdżają z małych, rodzinnych fabryk.

*ser feta – oryginalny ser feta to mieszanka mleka owczego i koziego. Nie znajdziecie w nim nawet kropelki mleka krowiego, ponieważ feta to ser pasterzy, a na suchych, górzystych terenach Grecji hodowla bydła była zwyczajnie niemożliwa. Kawałek sera zawsze zanurzony jest w zalewie solnej. Odpuśćcie sobie wszystkie favity, apetiny i fetexy. Tylko oryginalna feta rozkruszona z pachnącymi pomidorami i lekko pikantną oliwą da tak niepowtarzalny smak.

*oliwa z oliwek – w tej kwestii również nie uznaję kompromisów. Najlepsza oliwa z oliwek extra virgin to właśnie ta grecka. A dokładnie Kreteńska. I kropka. Uwielbiam jej lekko pikantny smak i złoto-zielonkawy kolor. Oliwy hiszpańskie i znaczna część włoskich absolutnie się do niej nie umywają. Jeśli nie znajdziecie oliwy greckiej, kupcie oliwę portugalską. Jest zbliżona smakiem.

*oregano – oregano to bardzo popularna w Grecji przyprawa i nie ma się co dziwić – krzaczki oregano i tymianku rosną tam dziko, jak nasze polne kwiaty. Pamiętajcie, żeby użyć suszonego oregano, ma o wiele intensywniejszy smak, który bosko łączy się z oliwą.

oliwki_greckie_kreta_kuchnia_grecka_sałatka_grecka_oliwa_ser_feta

GDZIE KUPIĆ NAJLEPSZE SKŁADNIKI:

W Warszawie w greckie produkty zaopatruję się u Greka na Hali Mirowskiej (pawilon 96) lub w greckich delikatesach na bazarku Olkuska. Feta jest tam sprzedawana na wagę, pakowana w plastikowe pudełeczka i zalewana solanką. To zdecydowanie najbardziej autentyczny smak. Świetną fetę MEVGAL kupicie już bez problemu w hipermarketach (Carrefour, Auchan) czy w Piotrze i Pawle.

W greckie produkty dobre jakościowo można się też wyposażyć w sklepach internetowych Greckie Delikatesy, Greckie Przysmaki i moim ulubionym Kreta24.

Jeśli planujecie wakacje w Grecji – zostawcie sporo wolnego miejsca w walizce. Za każdym razem z wysp greckich przywożę masę dobrego jedzenia! W supermarketach kupicie bardzo dobrą fetę, pakowaną w szczelne wiaderka lub puszki. Zawsze pytajcie miejscowych, o to, gdzie zaopatrują się w najlepszą oliwę do gotowania i oliwki. Zazwyczaj mają swoje tajne źródełko po sąsiedzku. Wiele rodzin uprawia kilkadziesiąt drzew oliwnych na własny użytek. To z tych owoców powstaje najlepsza, całkowicie naturalna, domowa oliwa. Jeśli Grecy zauważą w Waszych oczach bezkresną miłość i zainteresowanie własnym krajem, z pewnością w Waszym bagażu wyląduje plastikowa butelka po wodzie mineralnej, szczelnie wypełniona złotym płynem.

1 Comment

  1. Ciekawy wpis. Szczególnie zainteresował mnie ten sposób z zanurzaniem ogórków w wodzie z lodem. Zgadzam się, że sałatka grecka jest najlepsza tylko z grecką oliwą!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *