Alghero, Bez kategorii, Sardynia
Leave a comment

Alghero – katalońskie miasto Sardynii

algher_sardynia_wieże_fortyfikacje_włochy_italia_sardegna

Sardynia przygniotła nas swoją różnorodnością i fascynującą historią. Spędziłam tam zaledwie sześć dni i nie odważę się mówić, że wiem wiele o tej wyspie. Myślę, że nawet po dziesięciu wizytach na tym wyjątkowym skrawku ziemi, nie śmiałabym udawać znawcę. Bogata kultura wielu wpływów, fascynująca historia pirackich statków arabskich i piękna tradycja narodu pasterskiego. Takie połączenie zwala z nóg i pozwala mi jedynie na skromne opisanie kilku miejsc, które „liznęliśmy”. Zaczynamy od Alghero i niech kolejne opowieści będą dla Was wstępem do poznania tej niezwykłej wyspy.

Alghero jest idealnym miejscem pobytu, jeśli zdecydujecie się na podróż na Sardynię. Naprawdę rzadko zdarza się, aby prosto z lotniska zlokalizowanego zaledwie 10 km od miasta, w ciągu 15 min znaleźć się na zabytkowej, pięknie utrzymanej i niesamowicie klimatycznej starówce, jednego z najbardziej fascynujących włoskich miast. Dodatkowo, to właśnie Alghero jest najlepiej skomunikowanym miastem Sardynii i oferuje mnóstwo połączeń do najpopularniejszych miejsc, ale nie tylko.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

LOT

Bezpośrednie połączenia do Alghero z dwóch polskich miast, Katowic i Warszawy, oferują linie Wizzair. Nasze bilety kosztowały 450zł od osoby za lot RT. Zdecydowaliśmy się na zakupienie jednej dużej sztuki bagażu rejestrowanego do 32 kg, co pozwoliło nam wpakować do walizki w drodze powrotnej kilka butelek znakomitego wina, dwa kilogramy najlepszego pecorino i mnóstwo innych smakołyków.

Z lotniska do apartamentu położonego w samym centrum miasta poruszaliśmy się taksówką. Sardyńskie taksówki (bardzo komfortowe białe samochody) ustaliły stałą cenę za podróż z lotniska i zazwyczaj wynosi ona od 20 do 25 Euro.

Z lotniska do centrum Alghero bezpośrednio dojedziecie również autobusem linii ALFA, tutaj – klik, znajdziecie szczegółowy rozkład, a bilety kupicie w automatach zlokalizowanych w hali przylotów. Bilet kosztuje ok 1,30 Euro, a podróż do centralnego przystanku na Via Cagliari, w zależności od natężenia ruchu, trwa ok 30-40 min.

NOCLEG

W zależności od Waszych potrzeb, miasto można podzielić na dwie strefy turystyczne, w których każdy znajdzie dogodne warunki noclegowe. Pierwsza strefa to starówka i obszar otaczający centrum miasta. To w tym miejscu, a dokładnie w jednej z uroczych, zabytkowych kamienic starówki, wynajęliśmy komfortowy apartament z aneksem kuchennym, ogromną sypialnią i małym pokoikiem z dodatkowym łóżkiem. Prosto z apartamentu wychodziliśmy na gwarną uliczkę starówki, a dokładniej na znakomitą pizzerię!

Druga strefa to część z nowymi budynkami, zlokalizowanymi naprzeciw miejskiej plaży. Myślę, że to znakomite miejsce dla rodzin. Zaledwie kilka metrów będzie Was dzielić od reprezentacyjnego bulwaru, który ciągnie się, aż do przepięknej plaży Maria Pia. Na tym obszarze powstały głównie przyjemne b&b z przytulnymi pokojami i niezależne apartamenty do wynajęcia.

CO ZOBACZYĆ W ALGHERO?

Przede wszystkim przed podróżą zachęcam Was do zapoznania się z bogatą historią Alghero. Dzięki temu będziecie mieli wielką przyjemność z wyłapywania w mieście obcych wpływów. Alghero kolejno przechodziło z rąk Fenicjan we władanie arabskie, następnie miasto opanowali Sardowie i Genueńczycy. Ci ostatni, w XIVw. zostali pokonani przez wojska Królestwa Aragonii, a wykrycie rzekomego spisku przeciwko królowi aragońskiemu, zaskutkowało przesiedleniem rdzennej ludności Sardów i Genueńczyków w głąb wyspy. Ich miejsce zajęli nowi osadnicy, mówiący po katalońsku koloniści z hrabstwa Barcelony, z terenów Walencji i Majorki.

alghero_sardinia_sardegna_italy_włochy_wakacje_włoskie

sardynia_alghero_bike_rowery_citta_alta_miasta_sardynii_spacer_po_alghero

alghero_włochy_sardenia_sardynia_miasto_nocą_uliczki_alghero

ALGHERO – MAŁA BARCELONA

I to właśnie iberyjskie wpływy, najczęściej i najpiękniej objawiają się w mieście, które nazywane jest również Barcelonettą. Widać je najpełniej w kuchni – niemal wszędzie zjecie tu hiszpańską paellę i specjalność regionu, czyli homara po katalońsku. Kolejną różnicę można dostrzec  w charakterystycznej dla katalońskich miast siatce ulic. Jeśli mówicie po katalońsku, dogadacie się w tym języku z ponad połową mieszkańców miasta. Zwróćcie też uwagę na tabliczki z nazwami ulic – wszędzie pojawia się dwujęzyczny zapis.

alghero_sardynia_sardenia_italy_włochy_wyspy_włoskie_citta_alta_ulice_alghero

Jednak najwyraźniejsze wpływy katalońskich osadników odnajdziemy w architekturze. Flagową budowlą wzniesioną w takim stylu jest katedra patrona miasta, św. Michała, czyli Chiesa di San Michele. Unieście głowy wysoko, wysoko w górę, aby westchnąć z zachwytu na widok zjawiskowej mozaiki na majolikowej kopule klasztoru św. Franciszka, położonego tuż obok. W jego krużgankach latem odbywają się klimatyczne koncerty muzyki klasycznej.

alghero_sardynia_sardegna_sardenia_chiesa_di_san_michele

Podziw wzbudzi też główna świątynia miasta, ogromna budowla, z masywnymi, waniliowymi kolumnami. To Cattedrale di Santa Maria, która nawet późnym letnim wieczorem kusi otwartymi wrotami i zaprasza do środka pięknym ołtarzem i i skrzypiącymi, drewnianymi ławami.

alghero_italy_włochy_południowe_sardynia_sardegna

katedra_algher_sardynia_cattedrale_di_santa_maria_kościoły_na_sardynii

FORTYFIKACJE ALGHERO I WIECZÓR Z ARTYSTAMI

Moim ulubionym zajęciem w Alghero była przechadzka o zachodzie słońca wzdłuż  murów obronnych miasta i jego świetnie utrzymanych siedmiu wież, które niegdyś pełniły niezwykle ważne funkcje, min.  prochowni, więzienia czy latarni morskiej. Wieczorami spotkacie tu mnóstwo turystów, ale też pary miejscowych emerytów. Odziani w eleganckie garsonki i letnie garnitury, zasiadają na ławeczkach z widokiem na marinę lub spotykają się w większych grupach i głośno debatują na różne tematy. To również ulubione miejsce lokalnych artystów.  Wystawiają tu swoje sztalugi, śpiewają sardyńskie evergreeny lub grają na trąbce znane wszystkim włoskie melodie. Nie dziwię się, że wybrali właśnie mury obronne miasta. Dawno nie widziałam równie pięknego zachodu słońca.

algher_sardynia_wieże_fortyfikacje_włochy_italia_sardegna

Nieco spokojniejszy klimat panuje w położonej pod murami obronnymi marinie di S. Elmo. Zawsze z ogromną przyjemnością przyglądam się żeglarskiemu życiu, a w Alghero to uczucie potęgowało piękne położenie mariny, wśród krzaków oleandra uginających się pod ciężarem bladoróżowych kwiatów.

alghero_marina_di_san_elmo_sardynia_sardegna_sardenia_miasta_sardynii_port

alghero_marina_port_marina_di_san_almo_sardynia_wybrzeże_koralowe

MERCATO CENTRALE DI ALGHERO

Niewiele jest pokus, które potrafią wyciągnąć mnie z łóżka bladym świtem. Piękne wschody słońca mam za nic, a perspektywa porannego zwiedzania miasta bez turystycznych tłumów zbyt słabo mnie przekonuje. Jednak będąc w Alghero warto zerwać się wcześniej, aby po szybkim espresso, pobiec na Mercato Centrale di Alghero. Ten miejski targ, ukryty w niepozornym, lekko zaniedbanym budynku, tuż za starówką, to jedno z najbardziej autentycznych miejsc, w jakim byłam. Stoiska uginające się od dojrzałych fig, pękających od słodkich od soków pomidorów i tak trudno dostępnej, ulubionej okry, otwierają drzwi do świata sardyńskich gospodyń, przebierających w owocach i warzywach. Po bokach, swoje małe królestwa, dumnie obsługują panowie od ryb i owoców morza. Głośna muzyka płynąca ze starych głośników, towarzyszy pakowaniu krewetek do papierowych rożków, wyławianiu ogromnych homarów i okładaniu lodem cielska mureny. W otaczających targ sklepikach kupicie świeże pieczywo, ręcznie wyrabiane makarony, mięso i sery.

mercato_centrale_di_lagher_targ_sardynia_owoce_mortza_co_zjeść_na_sardyni_włochy

mercato_centrale_di_alghero_ryby_owoce_morza_alghero_sardynia_sardenia_restauracje_alghero

alghero_market_sardynia_targ_owoce_morza_na_sardynii_restauracje_alghero_włochy

Około południa, ruch na targu ustaje, rozpoczna się mozolne składanie towaru, szorowanie blatów i zamiatanie podłóg. To znak, że za chwilę swoje podwoje otworzy knajpka, serwująca w porze obiadowej, to, co udało się ocalić po targowym dniu. Większość stolików jest już zarezerwowana, po chwili zasiadają do nich całe rodziny i z pamięci recytują zamówienie: fritto misto, góra grillowanych krewetek, mule w białym winie, domowe frytki i karafka miejscowego wina. Popołudniowa uczta, której towarzyszą głośne rozmowy, śmiech biagajacych po hali dzieci, zakończy się tuż przed największym upałem, kiedy każda część ciała odmawia posłuszeństwa, zbierając siły na chłodniejszy wieczór.

alghero_targ_sardynia_owoce_morza_frutti_di_mare_kuchnia_sardynii_mercato_alghero

Kolejny targowy poranek zainspirował nas do przygotowania w mikroskopijnym ankesie kuchennym świeżutkich krewetek z żółtą cukinią, kolorowymi fasolkami i sardyńskim makaronem gnocchetti. Na deser tylko słodkie jak miód, figi i kieliszek nalewki mirtu. Momentalnie przestaję się dziwić, dlaczego Sardyńczycy biją rekordy długowieczności.

sardynia_targ_alghero_kuchnia_sardynii_owoce_morza_włochy

Krótki pobyt na Sardynii pozostawił we mnie ogromny niedosyt! To z pewnością wyspa, którą można odkrywać latami, kontynent w pigułce, kraina tysiąca tajemnic. Czytam nieustannie o kolejnych regionach, które warto odwiedzić i utwierdzam się w przekonaniu, że wyprawa na Sardynię, to podróż do zupełnie innego, osobnego kraju. W kolejnym poście pokażę Wam kilka niesamowitych plaż, znajdujących się w pobliżu Alghero. Dostaniecie się na nie w zaledwie kilka minut miejskim autobusem, rowerem, piechotą lub taksówką. Czy Alghero nie wydaje zatem się idealnym planem na kolejne wakacje?

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *