All posts filed under: Bez kategorii

Targi miejskie – kuchnia Krety w pigułce

To tu bije puls Grecji. Laiki, czyli greckie targi miejskie mogą stanowić współczesną formę starożytnej agory. Są to bowiem miejsca, gdzie Grecy nie tylko zaopatrują się w warzywa, owoce, zioła, wino, oliwę, sery, noże, torebki, sandały i zmiotki. Tutaj relacje z drugim człowiekiem są tak samo ważne jak jakość produktów, a może nawet o wiele ważniejsze. Poznajcie kuchnię Krety od jej najlepszej strony.

agia_triada_kreta_monastyr_grecja_greece_chania_atrakcje_krety_stavros

Co zoabczyć na Krecie – monastyr Agia Triada

„Co się dziwisz?” – to kwestia  wypowiadana wielokrotnie przez małą Eugenię – narratorkę filmu Jana Jakuba Kolskiego „Jasminum”. To rzeczywiście film pełen dziwów i magii – klasztor ukryty wśród tajemniczych pól, trzej braciszkowie  wydzielający niesamowite zapachy owocowych drzew. Mnóstwo czułości, sensualności, ciepłego światła i historia najbardziej pożądanego uczucia świata. Taką samą atmosferę znajdziecie w kreteńskim monastyrze Agia Triada.

loutro_chania_greece_grecja_ellada_crete_kreta_vryses_vrises

Loutro i region Sfakia – Kreta, jakiej nie znacie

Lubicie wyspy? To uczucie bycia w innym świecie, z dala od stałego lądu i cywilizacji? To moja ulubiona, kontrolowana izolacja. Kocham wyspy maleńkie, zamieszkane przez cztery rodziny (w tym dwie o tym samym nazwisku), kozy i owce. I te wielkie, które mogą stanowić odrębne państwo i bardzo często, nieoficjalnie, tak właśnie funkcjonują, zachowując piękną odrębność historyczną i kulturową.

Bosa – kolorowy zachwyt zachodniej Sardynii

Przyciągają mnie kolory, nie radzę sobie łatwo z szarością naszego pięknego kraju i dlatego tak uwielbiam te wyprawy na jasne, barwne, piaskowe, miejscami pstrokate południe Europy. Wiem, Wy też tak macie! Jest nas dużo i musimy trzymać się razem. Spieszę więc poinformować, że na zachodnim wybrzeżu Sardynii znalazłam najbardziej kolorowe miasteczko, jakie moje oczy do tej pory widziały. I najbardziej turkusowy ze wszystkich turkusów świata. Sardynia, którą poznałam to rajski ptak, pawie piórko, tęcza. Spełniony sen impresjonisty.

maria_pia_las_pineta_la_palatfitta_sardinia_sardegna_sardynia_italy_plaże_sardynii_włoskie_plaże_alghero

Najpiękniejsze plaże Sardynii – Wybrzeże Koralowe

Riviera dell Corallo – północno-zachodni fragment wybrzeża Sardynii, znany z najcenniejszych i najbardziej pożądanych klejnotów, stworzonych przez Naturę. To w tych turkusowych wodach Morza Śródziemnego powstał czerwony las koralowy, doskonały ekosystem, niezwykle wrażliwy na zmiany środowiska. Obecność rafy na wybrzeżu Sardynii świadczy przede wszystkim o jednym – to najczystsze wody, jakie oblewają Stary Kontynent.

algher_sardynia_wieże_fortyfikacje_włochy_italia_sardegna

Alghero – katalońskie miasto Sardynii

Sardynia przygniotła nas swoją różnorodnością i fascynującą historią. Spędziłam tam zaledwie sześć dni i nie odważę się mówić, że wiem wiele o tej wyspie. Myślę, że nawet po dziesięciu wizytach na tym wyjątkowym skrawku ziemi, nie śmiałabym udawać znawcę. Bogata kultura wielu wpływów, fascynująca historia pirackich statków arabskich i piękna tradycja narodu pasterskiego. Takie połączenie zwala z nóg i pozwala mi jedynie na skromne opisanie kilku miejsc, które „liznęliśmy”. Zaczynamy od Alghero i niech kolejne opowieści będą dla Was wstępem do poznania tej niezwykłej wyspy.

greek_salad_horiatiki_sałatka_grecka_ser_feta_olwki_greckie_kuchnia_grecka_dieta_śródziemnomorska

Przepis na oryginalną sałatkę horiatiki i ulubione greckie produkty

Nie obawiajcie się, nie zamierzam zamieniać bloga o podróżach, w zbiór międzynarodowych przepisów i porad, jak ugotować idealne jajko na miękko. Mam dwie sztandarowe potrawy, którymi lubię częstować ludzi, na których mi zależy (szczęściarze!) – są to oldchoolowe zapiekanki i główna bohaterka dzisiejszego wpisu – sałatka horiatiki. Jestem wybitną specjalistką od obu finezyjnych dań i dlatego odważyłam się zamieścić ten post.

lefkada_lefkas_greece_grecja_ellada_najlepsze_greckie_plaże_porto_katsiki

Rajskie plaże Lefkady

  Greckie plaże to dla mnie przede wszystkim synonim prawdziwego relaksu z pogranicza głębokiego snu. Co roku uciekam w inne zakątki świata, poszukując  kolejnego olśnienia i zaskoczenia. I niemal co roku, od ośmiu lat, pokornie wracam na greckie plaże lub tęsknię za nimi niemożebnie, gdy kończą się fundusze na kolejne greckie wakacje. Lefkada, którą odwiedziliśmy we wrześniu zeszłego roku, dała mi też niezwykłe doznania wizualne. Te białe plaże! Ten wyjątkowy, mleczno-turkusowy kolor wody! Potężne wapienne skały i kilometry białych otoczaków, wygłaskanych przez ciepłe morze. Zobaczcie sami do czego Was namawiam na półmetku tegorocznych wakacji.